Pakiet WYKLĘCI NIE ŚWIĘCI

Pakiet WYKLĘCI NIE ŚWIĘCI
Model: Pakiet wyklęci
Punkty: 0
Dostępność: W magazynie
Cena: 75,00zł
Ilość:  Do koszyka

"Ogień" Fałszywy mit

„Żołnierze wyklęci” są najważniejszym elementem polityki historycznej, a stosunek do nich jest głównym wyznacznikiem patriotyzmu. Taki jest przekaz polityków Prawa i Sprawiedliwości, mocno wspieranych przez historyków z Instytutu Pamięci Narodowej. Wystarczy posłuchać prezydenta Andrzeja Dudy czy liderów PiS, by dowiedzieć się, że każdy, kto już nie tylko kwestionuje wielkość „wyklętych”, ale chce o nich uczciwie debatować czy prowadzić badania, ociera się o zdradę.Nie ma zgody na takie widzenie powojennej historii: z jednej strony prawdziwi patrioci, niepodległościowi partyzanci powojennego podziemia, słowem anioły z orzełkiem z koroną a z drugiej morderców z UB, zdrajcy, donosiciele i kolaboranci. Historycy IPN propagują na wszelki sposób „żołnierzy wyklętych”. Mimo ogromnych nakładów finansowych pomnikowy obraz powojennego podziemia bardzo często zderza się z uczciwymi pracami badawczymi większości historyków, ale nade wszystko z pamięcią społeczną, z przekazywanymi z pokolenia na pokolenie historiami rodzinnymi, z doświadczeniami lokalnych społeczności. Jakże często w tych opowieściach i wspomnieniach postępowanie wielu „bohaterskich” bojowników było bardzo odległe od dzisiejszego mitu.

Nie wszyscy „żołnierze wyklęci” są godni pomników, bo wielu z nich jest splamionych krwią Polaków, Żydów, Białorusinów, Słowaków. Wielu dopuściło się okrutnych zbrodni, gwałtów, napadów, rabunków. Gloryfikacja wszystkich „wyklętych” nie uczyni patriotami tych, którzy zeszli na drogę bandytyzmu. Tej historycznej hipokryzji chcemy się przeciwstawić. Dlatego w ramach serii „Wyklęci nie święci” pokażemy prawdziwe oblicze wielu „wyklętych”. Dziś wynoszonych niemal na ołtarze, a w rzeczywistości zwykłych zbrodniarzy, którzy byli inspiratorami mordów lub za nie odpowiadają. Jedną z takich postaci jest Józef Kuraś „Ogień”, przez jednych – nie tylko na Podhalu – uznawany za bohatera, a przez drugich za bandytę. Kim był w rzeczywistości „Ogień”?

* * *

Na publikację składają się teksty i wypowiedzi kilku autorów: Tadeusza Byrdaka, Pawła Dybicza, Leszka Konarskiego, Juliana Kwieka, Jerzego S. Łątki, a także liczne fotografie oraz kserokopie oryginalnych dokumentów.

"Zemsta zza grobu Stanisława Pytla"

Stefania Pytel, widząc podejrzanych osobników zmierzających w stronę jej domu, wzięła na rękę dwumiesięczną córkę. Dlaczego tak zrobiła? – Niemcy nie uderzyliby kobiety z dzieckiem na ręku.

Pytlowa nie została uderzona. Dostała śmiertelną kulę z parabellum z bliskiej odległości. Nie od Niemca. Od mieszkańca tej samej wsi. Ci, którzy podpalili piątkę jej dzieci i zlinczowali najstarszego syna, byli akowcami. Są na listach członków WiN. Dziś uważani są za „żołnierzy wyklętych”.

„Zemsta zza grobu” to wstrząsająca historia tej bestialskiej zbrodni. Opowieść o tym, jak dzisiejsi „żołnierze wyklęci” postanowili „policzyć się” z rodziną Pytlów.

Jerzy S. Łątka sam nazywa się „detektywem historii”, mimo że historii nie ukończył, a nawet nie studiował. Ukończył natomiast na Uniwersytecie Jagiellońskim etnografię i filologię orientalną (turkologię). Jest doktorem nauk humanistycznych tej uczelni. Jako turkolog skupił się na imperium osmańskim.

A jako etnolog w książce „Bohater na nasze czasy?” opisał Józefa Kurasia „Ognia”.

„Zemsta zza grobu” po „Osełce masła” to kolejna pozycja autora wyjaśniająca haniebne zbrodnie na Podhalu.

Napisz recenzję

Twoje imię:


Twoja recenzja: Notatka: HTML niedozwolony!

Ocena: Negatywna            Pozytywna

Przepisz kod z obrazka: